Westerplatte.pl - Wojskowa Składnica Transportowa

Dąbrowski Franciszek

1904-1962

kapitan

Urodzony 17 kwietnia 1904 r. w Budapeszcie. Syn Romualda (porucznika armii Austro-Węgier) i matki Elżbiety z Brulików. W wieku sześciu lat rozpoczął naukę w szkole ludowej w Budapeszcie, a następnie w Wiedniu. W latach pierwszej wojny światowej ukończył austriacką szkołę realną stopnia gimnazjalnego w Ems.

W 1918 r. przybył z rodzicami do Krakowa i rozpoczął naukę w krakowskim Korpusie Kadetów nr l w Łobzowie. Po ukończeniu korpusu i zdaniu matury w 1921 r. wstąpił do Szkoły Podchorążych w Warszawie. Po jej ukończeniu (1923) uzyskał stopień podporucznika i został dowódcą plutonu w 3. Pułku Strzelców Podhalańskich w Bielsku-Białej. W trakcie pełnienia służby w tymże pułku, ukończył Szkołę Strzelania Artyleryjskiego w toruńskim Centrum Wyszkolenia Artylerii, awansował do stopnia porucznika i został dowódcą kompanii. Od 1930 r. był wykładowcą-instruktorem broni i terenoznawstwa w kompanii ciężkich karabinów maszynowych baonu szkolącego podchorążych rezerwy w Biedrujsku. Kolejną jednostką był 29. Pułk Piechoty w Kaliszu, w którym początkowo dowodził plutonem szkolnym, a następnie kompania 29. Pułku Strzelców Kaniowskich.

W grudniu 1937 r. skierowany na Westerplatte objął stanowisko dowódcy oddziału wartowniczego i zastępcy komendanta Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Jego zadaniem było szkolenie żołnierzy w zakresie obrony obiektów WST na zamkniętym terenie Westerplatte. Każdego dnia przeprowadzał odprawy z dowódcami wart oraz zaznajamiał patrole i ronty oficerskie z obiektami i rejonami obserwacji i podsłuchu. W czasie walk był w koszarach, tam bowiem skupiło się i kierowało obroną dowództwo. Był rzecznikiem kontynuowania oporu, mimo pogarszających się z każdą godziną warunków obrony. Dochodziło do dramatycznych spięć z komendantem Sucharskim. ponieważ był przeciwny poddaniu placówki i opowiadał się za dalszą nieprzejednaną walką. Po podjęciu przez mjra Sucharskiego trudnej decyzji o poddaniu, po przekazaniu Niemcom poszczególnych punktów oporu przez kadrę dowódczą Składnicy (por. Pająka ciężko rannego zabrano do szpitala) ulokowani zostali w dwóch pokojach na najwyższym piętrze nie istniejącego już dziś Hotelu Centralnego vis-a-vis dworca gdańskiego. Stamtąd trafił do niemieckiego obozu ćwiczebnego w Klein Dexen na terenie Prus Wschodnich. Całą okupację przeżył w dwóch oflagach XVIII A w Lienz na terenie Austrii i II C w Woldenbergu (Dobiegniewo). Kres niewoli skończył się, gdy po przymusowej pieszej ewakuacji obozu w Woldenbergu w styczniu 1945 r. w miejscowości Detz ich kolumnę odbiła czołówka wojsk radzieckich.

Po wojnie 30 lipca 1945 r. został powołany do wojskowej służby zawodowej i skierowany do I Samodzielnego Morskiego Batalionu Zapasowego w Gdańsku-Nowym Porcie na dowódcę plutonu oficerskiego. 10 sierpnia 1945 r zweryfikowany do stopnia majora (kmdr ppor.) w korpusie oficerów piechoty WP. 31 sierpnia

1945 r. w wyniku przeformowania batalionu w szkolny pułk Marynarki Wojennej został szefem sztabu pułku. Dowódca kmdr Karol Kopeć w charakterystyce służbowej wysoko ocenił swego podkomendnego: "...Bardzo dobrze wyszkolony oficer piechoty, inteligentny, wykształcony w pracy pilny i sumienny. Członek Załogi Westerplatte, za dzielność odznaczony Krzyżem VM. Życiowo wyrobiony. Nadaje się do pracy w linii i sztabie". Na początku 1946 r. został dowódcą kadry Marynarki Wojennej w ośrodku szkolącym marynarzy poborowych. W czasie akcji politycznej obejmującej cały kraj w związku z referendum 30 czerwca 1946 r. i wyborami do sejmu 19 stycznia 1947 r. sformowano tzw. grupy ochronno-propagandowe. Komendantem ośrodka wyszkolenia tych grup mianowano kmdr ppor. Dąbrowskiego, 1 stycznia 1947 r. awansowany został do stopnia pełnego komandora. Oprócz szkolenia na miejscu, dokonywał również inspekcji powiatowych. W dowód uznania i zaangażowania w akcji wyborczej otrzymał Złoty Krzyż Zasługi.

Nie zpomniał też o Westerplatte. Był inicjatorem budowy nagrobka poległych na Westerplatte, który odsłonięto latem 1946 r. W ocenie działalności kmdr por. Dąbrowskiego za rok 1948 wypowiedzieli się dowódca Marynarki Wojennej kontradmirał Włodzimierz Steyer i jego zastępca do spraw polityczno-wychowawczych kmdr Józef Urbanowicz, stwierdzając, iż: "Opiniowany jest oficerem obowiązkowym, zdyscyplinowanym, odpowiedzialnym, wykazuje dużą sprężystość w zakresie naboru młodych marynarzy i w szkoleniu poborowych. Jest jednym z pierwszych przedwojennych oficerów, który bez żadnego ociągania się stanął po stronie obecnej rzeczywistości".

W marcu 1947 r. został przeniesiony do Ustki. Od 1947 r. był członkiem Polskiej Partii Robotniczej. W ostatnich miesiącach 1949 r. zapadł na obustronną chorobę płuc. W pierwszych dniach stycznia 1950 r. rozpoczął wielomiesięczne leczenie w sanatorium wojskowym w Otwocku. W wyniku długotrwałej choroby wiosną 1950 r. komisja lekarska stwierdziła uszkodzenie zdrowia powodujące czasową utratę zdolności do pracy zarobkowej. Zgodnie z orzeczeniem lekarskim został przeniesiony w stan spoczynku. Z Ustki, z żoną i córką przeniósł się do Krakowa. Zamieszkali w dwupokojowym mieszkaniu bez kuchni i łazienki. W drugiej połowie 1951 r. przez sześć miesięcy przebywał na kolejnej kuracji sanatoryjnej w Wodzisławiu Śląskim. We wrześniu 1951 r. rozpoczął pracę jako kasjer w krakowskim Klubie Międzynarodowej Książki i Prasy. Usiłował też za marne grosze tłumaczyć opowiadania z języka węgierskiego dla "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego". W 1953 r. znowu reperował wątłe zdrowie w sanatorium. Po powrocie do domu, nie mając szans na uzyskanie jakiejkolwiek pracy, zaczął chałupniczo szyć domowe papcie. Trochę też pomagał żonie w sprzedaży prasy w kiosku z gazetami. W czasach stalinowskich choroba i związane z nią leczenie sanatoryjne uchroniły go od prześladowań i represji, jakie stały się udziałem wielu oficerów wywodzących się z przedwojennej kadry. Nadszedł 1956 r., a z nim odwilż polityczna w kraju. Po latach zapomnienia i upokorzeń został dostrzeżony. W formie rehabilitacji otrzymał jednorazowo kwotę 15 tysięcy złotych. Zamieszkał z rodziną w innym, większym i słonecznym mieszkaniu. Podjął pracę w Nowohuckim Przedsiębiorstwie Transportowym Budownictwa. W marcu i wrześniu 1957 r. dwukrotnie spotkał się z podkomendnymi z Westerplatte. Z okazji 21. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej przybył na Zjazd Obrońców Wybrzeża do Gdańska.

Wiosną 1962 r. przewieziony do szpitala zmarł 24 kwietnia w wieku 58 lat. Pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. W 1981 r. z inicjatywy pracowników "Transbudu" został odsłonięty obelisk ku jego czci w obecności córki Elżbiety Dąbrowskiej-Kulmala i przybranego syna - Aleksandra Cichowicza. Szkoły podstawowe w Ustce i Gdańsku-Nowym Porcie oraz szczep harcerski z Zespołu Szkół Chemicznych w Krakowie noszą Jego Imię.

Przedwojenne odznaczenia: Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918--1921. Medal Pamiątkowy 10-lecia Odzyskania Niepodległości: powojenne - Srebrny Krzyż Orderu VM (1945), Złoty Krzyż Zasługi (1947), Medal za Odrę, Nysę i Bałtyk, Odznaka Grunwaldzka (1946), Medal za Wolność i Zwycięstwo.